Kawa z własnego Chemex’u

chemex1

Od marca 2013 roku piję w pracy kawę, którą przygotowuję sobie w dripperze Hario. Pamiętam, że nie kupiłem wtedy Chemexu właściwie z dwóch powodów, po pierwsze troszeczkę się go bałem, a po drugie uważałem, że trochę za dużo kosztuje. Potrzebowałem prawie 1,5 roku żeby przestać się bać i zmienić zdanie dotyczące ceny …

Jestem zwolennikiem opinii, że picie kawy to coś więcej niż tylko picie kawy. Nie zawsze tak było, to prawda, jednak już od wielu lat uważam, że kawa smakuje mi najlepiej wtedy gdy zaangażuję się w jej przygotowanie, albo gdy piję ją w jakimś niesamowitym, klimatycznym miejscu. Biorąc na razie pod uwagę tą pierwszą okoliczność, to od lat zmierzam małymi kroczkami ku jakiejś tam osobistej kawowej doskonałości, w szczególności ku kawie, o której będę mógł powiedzieć, że jest najlepsza, że jest absolutnym szczytem nie tylko z punktu widzenia ziaren, jakości palenia, grubości mielenia i sposobu parzenia, ale idąc dalej ku kawie, którą pijąc doświadczę jakichś szczególnych uczuć i niepowtarzalnego nastroju. Kawa będzie więc dla mnie zawsze elementem większej całości, składnikiem pewnej ceremonii, tak samo jak proces jej przygotowania.

Idąc dalej tym torem doszedłem już dawno do wniosku, że kawa, sposób jej przygotowania, okoliczności picia są ważne ale nie są najważniejsze gdy weźmiemy pod uwagę każdy z tych elementów oddzielnie. Gdy je połączymy, to jestem przekonany, że istnieje taka kombinacja kawy, sposobu jej przygotowania i okoliczności picia, które zapewnią to jedyne, szczególne przeżycie, choćby nawet miało ono zostać pobite przez kolejne za kilka dni, czy za kilka lat. Tak, to moje credo dotyczące kawy.

No ale miałem napisać o Chemex’ie, wracam więc do głównego wątku. O tym czym jest Chemex dowiedziałem się przypadkowo z biografii Steve’a Jobsa autorstwa Waltera Isaacsona. Nie pamiętam dokładnie, czego dotyczył wątek, w którym się Chemex pojawił, ale prawdopodobnie miał związek z Johnatan’em Ive, bo zapamiętałem to, że Chemex znajduje się w ekspozycji stałej Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Nowym Jorku. Tak czy inaczej, gdy sprawdziłem wówczas ile Chemex kosztuje (prawie 200 zł) wybrałem tańszą opcję, którą w tamtym czasie był dla mnie dripper.

Gdy kilka tygodni temu go zamawiałem to od początku było wiadomo, że Chemex bez młynka nie ma sensu. Do tej pory nie miałem profesjonalnego młynka żarnowego, a z elektrycznego praktycznie przestałem korzystać, gdy parzenie kawy w domu powierzyłem kilka lat temu ekspresowi Saeco, który sam mieli kawę. Musiałem więc zakupić młynek. Prawdę mówiąc, tak jak i na Chemex, na młynek też miałem już od dawna ochotę. Wybrałem Hario i nie wiem czy są lepsze, pewnie są, w moim przypadku marka Hario zdobyła już wcześniej uznaną pozycję.

młynek1

Mielenie kawy takim ręcznym młynkiem to specyficzna część ceremonii. Po pierwsze wymaga czasu, po drugie zaangażowania. Wyobrażam sobie, że ręczne mielenie może kogoś irytować, być może za jakiś czas zacznie irytować mnie, ale póki co mieląc kawę w ten sposób czuję, że odpowiadam w większym stopniu za to jak będzie smakowała.

Do Chemexu są dwa rodzaje filtrów. Te oldchoolowe są kwadratowe, te bardziej nowoczesne przypominają te od drippera, czyli są trójkątne. Chciałem być ostrożny i zamówić trójkątne, okazało się jednak, że zostały tylko kwadratowe. Z perspektywy stwierdzam jednak, że kwadratowe wyglądają ciekawiej i robią lepsze wrażenie.

chemex2

Do szczęścia brakuje mi już tylko czajniczka Hario, może kiedyś uznam, że nie jest w cale tak drogi. Tymczasem zabawa z Chemexem całkowicie spełniła moje oczekiwania. Smak tej samej kawy jest inny niż z poczciwego Saeco i inny niż z drippera Hario, ale tak jak wspomniałem na początku picie kawy wg mnie to coś więcej niż tylko picie kawy …

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s