Wulkan energii, koncert Bednarka

bednarek

To była niespodzianka spowodowana zapewne moimi rowerowymi doznaniami, którymi się podzieliłem. Tak czy inaczej przekonałem się na własne uszy i oczy co potrafi ten Bednarek …

Klub Eskulap, w którym ostatnio byłem na drugim czy trzecim roku studiów na koncercie Kultu. Gorąco i tłoczno. Ale inaczej niż te kilkanaście lat temu. Pierwszy znak czasu to smartfony. Były wszędzie. Najpierw rzucały się w oczy te podniesione w górę z włączonymi kamerami i nagrywające poszczególne utwory z koncertu. Zastanawiam się nad tym dla kogo będzie to nagranie? Kto znajdzie czas i ochotę, żeby zobaczyć je w całości po koncercie? Brat, narzeczona, ciocia czy tata? Nie wierzę, żeby ktokolwiek to odtwarzał. Jakość takich nagrań jest fatalna. Potem pojawiają się na youtube i w innych miejscach w sieci. Tylko po co? Nie rozumiem tego. W drugiej kolejności są rozmowy telefoniczne i „ty stary posłuchaj tego gdzie jestem” i ręka w górę z mikrofonem smartfona zwróconym w kierunku sceny. Ten po drugiej stronie nic nie słyszy bo wszystko jest przecież mocno przebasowane na takim koncercie, no ale przynajmniej wie, gdzie akurat jest jego kumpel. Obok stał też pan z kamerą HDR, walczył ze złapaniem ostrości, widać to było na podglądzie, nagrywał większość piosenek. Mam nadzieję, że miał jakąś misję i szkoda mi go i tego kogoś dla kogo on to robił bo jestem przekonany, że tego typu sprzęt też nie poradził sobie z takim nagłośnieniem jakie było tego wieczoru w Eskulapie.

Nie, nie mam nic przeciwko temu o czym wspomniałem. To znak czasu i tak to odbieram. Patrzyłem na wszystko z zaciekawieniem i swego rodzaju symbolem była jedna, dosłownie jedna płonąca zapalniczka podczas utworu „Cisza”. Oprócz niej połyskiwało w powietrzu kilkadziesiąt smartfonów.

Bednarek to młody utalentowany artysta. Chłopak, który jest wulkanem energii, który stara się przy tym przynieść swoim fanom jakiś pozytywny przekaz, charakterystyczny przecież dla gatunku muzycznego który reprezentuje. Moim zdaniem udało się mu. Jestem przekonany, że wszyscy się dobrze bawili. Nie wiem jak w przekroju wyglądają jego fani bo stałem z tyłu, a wiadomo ci najbardziej zagorzali byli bliżej sceny. Tak czy inaczej impreza była bardzo udana. No może poza jednym kawałkiem usłyszałem wszystkie, które lubię z płyty „Jestem”. Szkoda, że do piosenek, które na płycie śpiewa wspólnie z innymi artystami nie udało mu się ich zaprosić na koncert. Ale to jeszcze nie ta liga i nie to miejsce.

Generalnie zastrzeżenia można mieć tylko do jakości, a konkretnie jakości nagłośnienia. Mam nadzieję, że to nie jest jakaś słaba strona Eskulapa, bo przecież występują tam też artyści z wyższej półki niż Bednarek. Za tydzień czy kilka dni ma być Nosowska. Nie wyobrażam sobie tego, że wszyscy są tak przebasowani. Podczas koncertu Bednarka było kilka kompletnie źle nagłośnionych kawałków. Może takie wrażenie było charakterystyczne dla miejsca w którym stałem, nie wiem, ale myślę, że to nie dobrze, że na sali przeznaczonej do koncertów są takie miejsca.

Ciekaw jestem jak dalej potoczy się kariera tego chłopaka. Z mojej perspektywy, co prawda raczej laika jeżeli chodzi o muzykę reagge, Bednarek ma pomysł na siebie, ma image i co najważniejsze wzbudza sympatię w ludziach.

Dziękuję za koncert 🙂

 

źródło obrazka: fot. Anna Migda, pożyczony z nadwisla24.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s