Ty tu dowodzisz

yourship

To okładka z amerykańskiego wydania, a tytuł postu to polski tytuł książki. Taki zestaw jest dobry, polska okładka jest do niczego …

Kolejne czytadło? I tak i nie. Nie mogłem się powstrzymać czytając tą książkę od szukania jakiegoś porównania z Jackiem Welchem. Tylko po co? Wielki jack napisał książkę o swoich dokonaniach w korporacji nie mówiąc w niej słowa na temat tego, że jego praktyki i metody sprawdzą się w armii, w drużynie futbolowej czy innej zbiorowości. Pewnie nawet o tym nie pomyślał, pisał książkę, dla tych którzy interesują się swoimi dochodami, zyskami, rentownością, wydajnością czy Bóg wie czym tam jeszcze. Natomiast kapitan Mike wprost przeciwnie. Mówi wielokrotnie na kartach swojej książki, że metody, które zastosował w armii, a konkretnie w Marynarce Stanów Zjednoczonych sprawdzą się doskonale w praktycznie każdej korporacji. Trudno się z nim nie zgodzić, choć na poparcie swojej tezy nie ma ani centa i nie wypracował, nie zarobił ani dolara. No może zaoszczędził pieniądze podatników raz czy drugi by potem znów je wydać na dobre jedzenie dla załogi, czy na to by dopłynąć gdzieś szybciej spalając przy tym więcej paliwa. To nie ważne. Książka pana kapitana mówi o czymś innym. Każda firma, czy korporacja to taki statek. Ludzie, którzy w niej pracują to załoga, po naszemu Zespół. Zgrana i zmotywowana załoga jest gwarancją sukcesu, jakim jest gotowość bojowa okrętu. Zgrany i zmotywowany zespół jest gwarancją sukcesu firmy i pozwoli jej osiągnąć dochody, zysk, rentowność, wydajność i wszystko inne. Prawda? Każdy instynktownie czuje, że tak.

Kapitan Mike ma skłonności, no może lekkie, do megalomanii. Wiadomo jak to Amerykanin i w dodatku jeszcze zmilitaryzowany. Tym niemniej jego książkę czyta się z zapartym tchem, czując, że czyta się coś ważnego. Moim zdaniem powinni ją przeczytać nie tylko menadżerowie. Powinni zapoznać się z nią trenerzy sportowi i biznesowi, doradcy, konsultanci, wreszcie wszyscy, którzy mają wokół siebie jakiś zespół i mają wpływ na to co ten zespół robi i jak działa. Właściwie każdy w swoim życiu, wcześniej czy później jest członkiem jakiegoś zespołu, więc na dobrą sprawę tą książkę można polecić każdemu.

Ja dostałem ją od swojego szefa z dedykacją, że to jedna z najważniejszych książek w ogóle. Uśmiechnąłem się jak to ja, ale przeczytaniu kilku pierwszych rozdziałów wiedziałem już że miał rację. To nie jest dzieło wybitne, to nie jest rozprawa naukowa, to nie jest dzieło przełomowe czy odkrywcze, to po prostu świetnie napisana książka, którą łatwo zrozumieć, do której się chce wracać czy ją cytować, to wreszcie pewnego rodzaju poradnik czy zwierciadło, w którym można się przejrzeć z perspektywy własnych działań w biznesie. Myślę, że kiedyś jeszcze do niej wrócę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s