Carole King & James Taylor – Live at the Troubadour

jamescarole

Zaczęło się tak jak się często zaczyna. Usłyszałem w Trójce piosenkę, chyba w audycji Trzy Wymiary Gitary. Potem przesłuchałem całą płytę, raz, drugi, trzeci …

Dziś można powiedzieć, że połączyło mnie z tą płytą coś szczególnego. Nie znałem ani Carole King ani Jamesa Taylora wcześniej, nie znałem ich muzyki, bo same nazwiska czasami gdzieś się pojawiały. Nie pamiętam już też dnia i okoliczności gdy usłyszałem piosenkę z tej płyty po raz pierwszy. Było to na pewno w tym roku i na pewno podczas jakiejś podróży służbowej autem. Czym mnie urzekła? Spokojem, tak spokojem i ciepłem jaki emanuje z tych ludzi i z ich muzyki. Dziś, gdy słucham tej płyty, a słucham jej najczęściej gdy robię coś nieenergicznego, czytam czy pracuję na komputerze, to żałuję, że nie jestem na tym koncercie. Nie trzeba go widzieć, wystarczy słuchać, a czuć dobitnie jaka atmosfera była wówczas w sali Troubadour. Ta płyta to taki uspokajacz, wyciszacz, dobry towarzysz na długi wieczór.

Carole King: http://pl.wikipedia.org/wiki/Carole_King

James Taylor: http://pl.wikipedia.org/wiki/James_Taylor

Płyta: http://en.wikipedia.org/wiki/Live_at_the_Troubadour_(Carole_King_and_James_Taylor)

http://www.amazon.com/Live-At-The-Troubadour-DVD/dp/B0039TD7PY

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s